czwartek, 2 kwietnia 2015

Rozdział 8

   Nie mogłam uwierzyć. Niby tylko to, a jednak. O co chodziło? Może to on jakimś sposobem je zabrał. Albo to któraś z dziewczyn je przypadkowo wyrzuciła. Postanowiłam się po prostu zapytać.
-Kate, nie wzięłaś przypadkiem kilku związanych białych karteczek z mojego biurka? Widziałaś je kiedy wczoraj sprzątałyśmy? - zapytałam.
-Szczerze, to wyrzuciłam całe tony porwanego papieru, więc raczej ci nie pomogę. Ol w ogóle nie sprzątała śmieci, czyli jest małe prawdopodobieństwo, że je widziała, ale możesz się jeszcze upewnić - odpowiedziała mi przyjaciółka.
   Niestety odpowiedź Olee była również negatywna. Przez cały dzień jak zawsze byłam głową w chmurach, ale wyjątkowo niczego nie popsułam pomimo przejścia pod drabiną przed przyjściem do pracy. Właściwie dzień zapowiadał się całkiem przyjemnie, bo akurat nie towarzyszył mi pech. Przynajmniej tak myślałam.
   Był kwadrans do trzeciej. Tylko godzina i piętnaście minut do skończenia pracy. Jeszcze wytrzymać godzinę bez żadnych wtop i przypałów. Bardzo chciałam, ale jak widać ja przyciągam głupie i żenujące sytuacje oraz kłopoty.
-Caroline! Chodź tu na chwilę i mnie zastąp. Muszę pilnie zadzwonić, serio. Proszę, to ostatni raz, serio! - poprosiła mnie Natalie, która w ciągu tych kilku tygodni mojej pracy musiała odebrać jakieś trzysta very important calls. Pomimo że nadużywała słowa "serio" i zawsze chciała, żebym to ja ją zastąpiła podczas jej rozmów telefonicznych, budziła we mnie sympatię i nie chciałam jej odmawiać, bo niespecjalnie ciężko jest tylko przyjąć zamówienie.
   Podeszłam do lady. Działałam już jak automat. Mówiłam to samo kilkadziesiąt razy dziennie.
-Dzień dobry. Co mogę podać? - zapytałam klienta nawet nie darząc go spojrzeniem, bo akurat wtedy moim priorytetem było przegonienie much z blatu. Nienawidzę much. Serio.
-Duże White Hot Chockolate.
Głos brzmiał... Znajomo. Delikatnie zachrypnięty męski głos. Skąd ja go znam? Uniosłam głowę znad kartki z zamówieniem i spojrzałam na mężczyznę.
Na jego ciemnych włosach igrały promyki słońca, a jego intensywnie niebieskie oczy wpatrywały się uparcie w moje. Nagle zachciało mi się tańczyć, skakać i śpiewać. Pomimo tak wielkiej wewnętrznej radości zdołałam wykrztusić tylko:
-Emm... Imię?
-Eric - powiedział i posłał mi anielski uśmiech.
ERIC. Eric. Eric. Jego imię rozbrzmiewało w mojej głowie. Pasowało do niego idealnie. Nagle uświadomiłam sobie, że stoję wciąż gapiąc się mu w oczy. Szybko otrząsnęłam się i ułamek sekundy później wydawało mi się, że znów dostrzegłam przebłysk smutku w jego oczach, którego wyjątkowo dzisiaj nie widziałam.
-Natalie! Natalie!!! - darłam się. -Natalie, muszę wyjść. Proszę zastąp mnie - powiedziałam po czym wybiegłam z kawiarni.
   Nie sądzę, żeby mojej koleżance odpowiadało to, że nagle zaczęłam zachowywać się jak wariatka i niczego nie wyjaśniając wyleciałam jak z procy. Ale nie obchodziło mnie to w tym momencie.
   Skręciłam za rogiem i pobiegłam. Podczas tych pięciu sekund uświadomiłam sobie, że każdy kto pomyśli, że jestem nienormalna będzie miał całkowitą rację. Powinnam z nim porozmawiać, a nie za każdym razem uciekać przed nim, przed problemami, czy po prostu okrutną prawdą. Mimo to szybko wsiadłam w taksówkę i pojechałam.

* * *
   Siedziałam tam już od piętnastu minut. Ochłonęłam. Wśród natury zawsze było mi dobrze, zawsze mogłam się tam zaszyć, kiedykolwiek potrzebowałam odpocząć przed zgiełkiem i hałasem świata, nienawiści i okrucieństwa ludzi, a nawet ich głupoty. W lesie zawsze było mi dobrze.
-Hej.
Odwróciłam się. Za mną stał Eric.
-Mogę usiąść? - zapytał.
Pokiwałam głową, zgadzając się. Już i tak byłam na skraju wytrzymania nerwowego. Musiałam wytrzymać.
-Jak mnie znalazłeś? - spytałam dziwiąc się.
-Nowojorscy taksówkarze w gruncie rzeczy nie zarabiają wiele - powiedział uśmiechając się łobuzersko, tak, że nie sposób było się nie uśmiechnąć.
-Uśmiechasz się - stwierdził ze zdziwieniem. -Kurcze. Właśnie zdałem sobie sprawę, jak głupio to zabrzmiało.
-Trochę - potwierdziłam. -Ale chyba nie przyszedłeś po to, żeby znowu mnie wkurzyć? Uprzedzam, że dzisiaj nie mam już na nic siły.
-No tak... Właściwie przyszedłem przeprosić. Za to jak głupio się zachowywałem.
-W sumie to chyba jednak ja powinnam przeprosić. Za to, że cię spoliczkowałam. To było głupie, a ja byłam wtedy falą wściekłości.
-Co jak co, ale rękę to ty masz jak ze stali - oświadczył.
Zaśmiałam się. Wreszcie jakaś zmiana od trzech tygodni. Śmiech już dawno mi nie towarzyszył. Stęskniłam się za tym uczuciem lekkości. Chwilę potem spoważniałam.
-A to coś... Wtedy w tym barze... - nie wiedziałam jak to ująć.
-Świat nie jest taki na jaki wygląda Caroline - powiedział wpatrując się w jakiś punkt w oddali.
-To znaczy? - zapytałam.
Spojrzał na mnie. Przyglądał mi się chwilę, po czym obiecał:
-Powiem ci. Ale nie teraz. Wiedza nie zawsze jest bezpieczna. Wręcz przeciwnie. Wiedza jest ciężarem i wiecznym strachem przed czymś, który nosimy i który nigdy nie stanie się lżejszy, ani wygodniejszy. Może się jedynie stać trochę mniejszy. Czasem warto zostać w niewiedzy, aby życie było prostsze.
 
* * *
   Byłam już w domu. Umyłam się, zjadłam kolację i poszłam spać. Długo nie mogłam zasnąć. Dręczyły mnie myśli o słowach Erica. W końcu jednak zdołałam usnąć.
W środku nocy obudził mnie dźwięk butów na posadzce. Zaniepokojona wstałam i wyszłam z pokoju.
-Katie? Ol?
Nikt mi nie odpowiedział. Po chwili dostrzegłam w kącie ruch i zanim zdążyłam się obrócić, poczułam ostry ból głowy i osunęłam się w ciemność.
                                              
                                                                         ~~~~~~~~
Dzisiaj się postarałam ;D Mam nadzieję, że się podoba i jak zwykle proszę o sugestie, krytykę i komentarze :) A tak btw Eric miał mieć jeszcze na imię Jason lub Maks (na serio nie byłam ani trochę pewna wyboru), więc jeżeli dużej ilości imię się nie spodoba to jeszcze mogę zmienić XD
Pozdrowionka ❤ 

18 komentarzy:

  1. Rozdział boski. Naprawdę;) ja nie przepadam za imieniem Erick(złe skojarzenia) ale uważam ze do niebieskich oczu, bardziej pasuje Maks:) ps. To tylko moje zdanie:*. Życzę weny...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję ;* Ja też byłam najbardziej za imieniem Maks, ale większość osób, które pytałam były za Erickiem albo Jasonem ;c Jeszcze zobaczymy! ;D

      Usuń
    2. Ja jestem za Maksem!!! ♥ czekamy na następny ;D

      Usuń
  2. Jestem, uwielbiam, czekam na nastepny <3

    OdpowiedzUsuń
  3. jest bardzo fajnie, nie zmieniaj ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Super, wspaniale, jestem oczarowana :) . Czekam na następne rozdziały i chyba po raz setny to będę mówić :)
    UWIELBIAM TWOJEGO BLOGA :) :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Booooski *o* <3 <3 A tak szczerze to nie zbyt mi sie podoba to imie Eric :3 Ale to moje zdanie. Czeekam z niecierpliwością na neexta !!!! ♥

    OdpowiedzUsuń
  6. Super!!!!! Czekam na następny rozdział!!! A ten Eric jest taki słodki!!!! <3 Kocham cię!!!! I mam nadzieję, że nic jej się nie stanie i, że się wyliże. Czekam na next!!!!!! Kocham
    Kasia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahah już niedługo następny i mam nadzieję, że uda mi się napisać dłuższy ❤❤❤

      Usuń
    2. No czekam, czekam z utęsknieniem <3

      Usuń
  7. Myślę, że imię Eric jest w porządku, ale Maks pasowało by lepiej. Co do rozdziału to jest fajny. Nie podoba mi się tylko to, że przerwałaś w takim momencie. Czekam na następny. Weny życzę

    OdpowiedzUsuń
  8. Super ! Super ! I jeszcze raz SUPER !
    Eric jest fenomenalny, już go uwielbiam <3
    A ten Koniec O_o
    Boję się co dalej ;D
    Ale i tak Czekam na nexta !
    Pozdrawiam,
    ZuZu
    http://niebopoco.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  9. Extra! :D
    Eric <3
    Końcówka zaskakująca.:o Czekam na next (wiem.powtarzam się.;D) A tak Btw. imię pasuje :D
    Wesołych Świąt.;**

    OdpowiedzUsuń
  10. Erick. <3
    Już go kocham. <3
    Carick. <3
    Ship them so much. <3
    Wszystko super. W końcu coś się rozkręca. Nie mam co poprawiać, bo mi się nie chce. :')
    Z utęsknieniem czekam na next. <3
    /Majalissa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahahah Maja ja uwielbiam cb i twoje teksty :'DDD Bardzo się cieszę, ze się podoba i czekam na twojego nexta! <3

      Usuń
  11. Hej! Zostałaś nominowana do Libester Blog Awards ! Więcej informacji znajdziesz u mnie:) http://magicalcharactersexist.blogspot.com
    Zapraszam!!:)

    OdpowiedzUsuń