piątek, 13 marca 2015

Rozdział 6

  Kolejnego dnia w pracy cały czas o nim myślałam. O tym, że coś przede mną ukrywa (nie tylko swoje imię). Może tylko miałam jakieś dzikie urojenia. Od dzieciństwa uważałam, że mam coś w rodzaju nieodkrytego ADHD. Przy ludziach zazwyczaj zachowywałam się normalnie, ale kiedy byłam sama cały czas musiałam coś robić, bo wyobrażałam sobie niestworzone rzeczy, istoty. Po prostu miałam zepsutą wyobraźnię. Albo nadal mam.
   Pomimo tych rozmyślań udało mi się zbić tylko (!) jedną szklankę, więc po wyjściu z pracy byłam z siebie naprawdę zadowolona. Do domu wracałam taksówką. Wpatrywałam się w widoki zza okna. Pomiędzy dwoma wieżowcami stała wielka rudera. Dziwne -pomyślałam. -Nowy Jork, a jednak są nieliczne miejsca, gdzie jeszcze nie zbudowali jakiś mega nowoczesnych budynków. Akurat staliśmy na przejściu, więc miałam trochę czasu na przypatrzenie się budowli. Nagle zamiast domku do rozbiórki zobaczyłam nowy budynek z szyldem "Oko Wilkołaka". Przetarłam oczy. Nadal tam był.
-Niech pan mnie tu wysadzi- poprosiłam.
-Przy tym śmietnisku? Co tam ciekawego?- zapytał.
   Nie odpowiadając, wcisnęłam mu zwitek banknotów i wysiadłam z taksówki. Nie wiem po co tam szłam. Coś mnie tam ciągnęło. Może miałam zwidy. A może to w jakiś magiczny sposób przemieniało się w inny budynek. Stanęłam przed wejściem "Oka Wilkołaka". Dziwna nazwa - pomyślałam. Tak jakby ze znikających budynków najdziwniejsze były ich nazwy.
   Wyciągnęłam telefon. Napisałam, a po chwili otrzymałam odpowiedź:
"Yolo, baby!"
To był mój i Olee sposób na ryzyko. Dwa sms-y. Jeżeli nie możemy się zdecydować (obojętnie czy chodziło o coś ważnego, czy o głupotę) ta, która potrzebuje rady pisze: "Do or not to do?", a druga nie znając sytuacji pisze odpowiedź na chybił trafił. Zaczęło się w dzieciństwie, ale jak widać czasami nie mogłam się bez tego obejść, mimo że jest to najlepszy sposób na tarapaty, co potwierdziła ta sytuacja.
   Dzięki odpowiedzi Ol weszłam do środka. W środku panowała gorąca temperatura. Zorientowałam się, że była to restauracja. Siedziało tam około trzydziestka ludzi, od szczupłych dziewczyn z kolorowymi włosami i szpiczastymi uszami do barczystych mężczyzn w średnim wieku. Usiadłam przy wolnym stoliku. Chwilę potem podeszła do mnie kelnerka w dziesięciocentymetrowych obcasach i tęczowych włosach. Obrzuciła mnie zaciekawionym wzrokiem i podała menu, po czym odeszła.
   Otworzyłam kartę. Na pierwszej stronie były same dania mięsne. Na następnej same wegetariańskie, a na jeszcze kolejnej posiłki z nazwami typu "krew z budyniem", "niedźwiedzia krew", "krwiste fondue". Myślałam, że to kucharz miał po prostu wyjątkowo bujną wyobraźnię, lub chorą psychikę, żeby do ponad 15 nazw dań w karcie dodawać "krew", "krwisty" i takie tam.
  Zamówiłam deser czekoladowy. Kelnerka spojrzała na mnie jeszcze raz, zachichotała i odeszła chybocząc się na swoich szpilkach. Kiedy się odwróciłam zobaczyłam coś na jej plecach. Skrzydła? Wyglądały bardzo realistycznie. Były przeźroczyste. Jednak stwierdziłam, że ktoś, kto ma tęczowe włosy w sumie mógłby doczepić sobie skrzydełka wróżki do bluzki.
   Miałam być w lesie o siódmej. Tak się umówiłam z niebieskookim. Na razie była piąta. Miałam czas. Tęczowa Barbie podała mi moją gorącą czekoladę. Po chwili odwróciłam się i zobaczyłam, że kelnerka latała na tych skrzydełkach! Jej obcasy nie stukały. Leciała.
   Przetarłam oczy i spojrzałam w inną stronę. Musiało mi się przewidzieć. Tak. Nagle ktoś krzyknął. To był jeden z siedzących czterdziestolatków. Drugi też zaczął się wydzierać na tamtego. Rzucili się na siebie. Przeturlali się po podłodze i wskoczyli na stół. Większy walnął w nos pięścią tamtego. Drugiemu zaczęło się coś dziać z twarzą, zniekształcała się. Wyrosły z niej uszy. Zwierzęce. Tym razem mniejszy zaatakował, a ja rzuciłam się do wyjścia. Już miałam otworzyć drzwi, kiedy ktoś z drugiej strony je otworzył. Stanęłam jak wryta dysząc.
To był On.

                                                                          ~~~~~~~~~~
To tyle na dziś, komentujcie, oceniajcie, czytajcie i mnie motywujcie! ❤

23 komentarze:

  1. Jeeej pierwsza! Kocham cię i właśnie przed chwilą ogarnęłam czym się wzorujesz :* Cudowne, ależ mnie zaciekawiłaś! :) Oczywiście czekam ze zniecierpliwieniem na następny rozdział xD Piękne!!!!!!! Masz talent!!!!! :*
    Kasia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jejciu bardzo dziękuję i mega się cieszę, że Ci się podoba! ❤ ;*

      Usuń
  2. Świetne *.* Żałuję, że odkryłam to dopiero teraz ale czy ja przypadkiem nie ominęłam czegoś co mówi, że jest to związane z DA XD Jeśli nie to przepraszam po prostu główna bohaterka w pewnym momencie widzi magiczne postacie (w dodatku w Nowym Jorku) i strasznie przypomniało mi to DA ale jeśli się mylę to przepraszam XD Życzę weny :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze zobaczymy XD Nie bd spojlerować i dziękuję ;*

      Usuń
  3. Co tu dużo mówić po prostu świetny rozdział.

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie ma co, przeczytałam prolog, który mnie zaciekawił. Zabrałam się, więc za następne rozdziały, które dosłownie "pochłonęłam". Od razu mówię, że lubię "niebieskookiego" i jest mój! Dziewczyno, masz prawdziwy talent. Świetnie piszesz, można uzależnić się od Twoich tekstów (w moim przypadku tak było). Dosyć słodzenia! Co za dużo, to niezdrowo. Jeszcze osiądziesz na laurach i przestaniesz pisać! Ani mi się waż!
    Pozdrawiam, Silava :* Weny życzę ;)
    www.silava506.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeju strasznie dziekuje <3 Obiecuje przy tym, ze nadal bede pisac, bo uwielbiam to robic i jestem przeszczesliwa mogac dzielic sie tym z innymi ;D Przepraszam za brak polskich znakow, ale niestety mam wadliwy komputer ;c Jeszcze raz dziekuje i zajrze z ciekawoscia na Twojego bloga :)

      Usuń
  5. OMG :* super ,uwielbiam twój blog :), życzę weny ;) i czekam na następny rozdział :*;) :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Genialny!!!!
    Czyżby blog powiązany z DA?
    I żeby w takim momencie przerywać(kręce głową z niedowierzenia)
    po takich wydarzeniach(cmokam z niesmakiem)
    Coś zaczyna się dziać nie mogę doczekć się kolejnego rozdziału
    Pisz go jak najszybciej
    Pozdro ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuje bardzo ;D
      Juz padla takie pytanie, a ja zatrzymuje jak na razie wszystko w tajemnicy, co bedzie, a co nie XD Juz niedlugo wszystko sie wyjasni :")

      Usuń
  7. Kiedy kolejny rozdział? :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Staram sie wstawiac mniej wiecej co tydzien, wiec niedlugo ;)

      Usuń
  8. Jest supiii
    Fajnie piszesz ;*
    Dodawaj szybko 7
    Czekam pozdrawiam i zapraszam do siebie
    www.niebopoco.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. Kiedy następny?? Nmg się doczekać <3
    Super piszesz ;*
    Fajny pomysł.
    :) :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziekuje ;D A rozdzial juz niedlugo :*

      Usuń
  10. Zaczyna się dziać...;) Od dziś jestem z Tobą ^^

    OdpowiedzUsuń
  11. Kocham Twojego bloga! Ciągle tu zaglądam za nowym rozdziałem. I kiedy go w końcu dodasz? Zapraszam też do siebie: http://dalsza.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  12. KOCHAM! CUDO!! CZEKAM NA NEXT! JAK MOGŁAŚ SKOŃCZYĆ W TYM MOMENCIE?! :C PISZ DALEJ XD <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahahah jestem szczesliwa, ze sie podoba i niedlugo dodam ;*

      Usuń
  13. Hej! Zapraszam http://magicznymedalion.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń