niedziela, 8 marca 2015

Rozdział 5

  Z początku list napełniał mnie nadzieją. Ale szybko potem postanowiłam, że po prostu o wszystkim zapomnę. Musiałam skupić się na pracy, bo "hajs sam się nie zarobi" jak to mówiła moja starsza siostra Mary. Poszłam do Starbucksa, gdzie znalazłam posadę dla siebie, wyjaśniłam, że nie mogłam przyjść wcześniej, bo miałam wypadek. Okazało się, że mam złotą szefową i mogłam zacząć pracę już od następnego tygodnia. Po rozmowie wróciłam do domu. Olee nie było, a Kate sprzątała właśnie łazienkę. Podzieliłyśmy się obowiązkami; ja zajmowałam się kuchnią, Katie łazienką, a Ol salonem i ogólnie odkurzaniem. Gdy przyjaciółka mnie zobaczyła, krzyknęła:
-Caroline! Dobrze, że jesteś. Miałaś wyłączony telefon, więc Alex zostawił dla ciebie liścik w kuchni. Cośtam mi mówił, ale go nie słuchałam, bo byłam zajęta, więc w sumie nie wiem, czego chciał.
-Ach, dzięki, sprawdzę. Zrobiłaś zakupy?
-Simon zrobił.
-Co?! Ten leń ruszył się z kanapy?- zapytałam zdziwiona.
-Wiesz, że też się dziwiłam? Ale podobno Ol zrobiła mu awanturę i nawet potem pranie rozwiesił.
   Gadałam tak jeszcze chwilę z Kate, a potem poszłam do kuchni otworzyć list od Alexa. Prosił, żebyśmy się spotkali wszyscy w piątkę, bo ma nam coś ważnego do powiedzenia. Z tyłu był napisany adres i godzina. Powiedziałam to dziewczynom i razem z Simonem pojechaliśmy na miejsce jego fiatem.
   Kiedy weszliśmy Alex siedział już przy stoliku czekając na nas. Nie wiedziałam, co chce nam powiedzieć, ale widząc jego minę, było to raczej coś miłego.
-Okay... Zebraliśmy się tu dzisiaj, abym obwieścił wam wspaniałą wiadomość- zaczął.
-Bierzesz ślub?!- krzyknął Simon.
-Nie! Czemu miałbym? Nawet nie mam dziewczyny, pacanie!
-Sorry no... Tak zacząłeś, to pomyślałem od razu o ślubie.
-Nieważne. Chciałem powiedzieć, że przeprowadzam się na stałe do Nowego Jorku.
-COOO???!!! - krzyknęłam zaskoczona.
-Nie cieszycie się?- zapytał.
Rzuciłam się mu na szyję. -Jasne, że się cieszymy głupku! Tylko gdzie będziesz mieszkał?- zastanawiałam się.
-Wynająłem mieszkanie jakieś 20 minut drogi od waszego. Stwierdziłem, że nie mam zamiaru znowu was wszystkich zostawiać, bo mi się znowu przeprowadzicie na drugi koniec świata- powiedział.
-Cóż, trzeba to oblać!- stwierdziła z radością Olee.

                                                                       * * *
   Potem czas mijał mi szybko. Zaczęłam pracę od ósmej do szesnastej, dostawałam raczej duże wynagrodzenie jak na taką robotę. Cieszyłam się, że Alex zostaje, że mam takie szczęście mieszkając tutaj z takimi ludźmi. A mimo to, gdy tylko patrzyłam w stronę lasu zastanawiałam się kim jest nieznajomy. Po kilku tygodniach jednak nie wytrzymałam. Wyrwałam kartkę z zeszytu, nabazgrałam na niej kilka słów i położyłam na balkonie przykrytą kamyczkiem, aby nie zdmuchnął jej wiatr.
   Tej samej nocy nie mogłam spać. Czułam, że nie zasnę. Leżałam nieruchomo na łóżku i poczułam lekki powiew wiatru. Wiatru? Przecież Ol miała zamknąć okna na noc. Jednak w tych sprawach, gdzie trzeba o czymś pamiętać nie ufałam szalonej przyjaciółce, więc poszłam sprawdzić. Tak jak myślałam okno balkonowe było uchylone. Już chciałam je zamknąć, ale jakaś okropna część mojego umysłu pchała mnie do przodu. Weszłam na balkon i pierwsze, co rzuciło mi się w oczy to brak mojej karteczki i obecność innej. Podniosłam ją. Delikatnie rozwinęłam.

Dobranoc więc, księżniczko.

Pomimo woli zarumieniłam się, tylko częściowo z zimna.

                                                               ~~~~~~~~~~
Mam nadzieję, że się podoba, zachęcam do motywacji mnie poprzez napisania komentarza jak się podoba, gdzie znajdujecie błędy lub czy macie jakieś podejrzenia ;D Wszystkiego najlepszego dla wszystkich dziewczyn w naszym dniu! <3

21 komentarzy:

  1. Kocham xD if you know what i mean ~karko ��

    OdpowiedzUsuń
  2. Mersi!!! (wyraża więcej niż tysiąc słów xD) <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Napisałabym po francusku, ale umiem tylko po niemiecku: bitte shön ;*

      Usuń
  3. Super:) jak zawsze, czekam na następne rozdziały :*;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Masz talent :) czekam na kolejne rozdziały :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Rozdział genialny zresztą jak wszystkie. Czekam na następny

    OdpowiedzUsuń
  6. Zajebiste pisz szybko kolejne.

    OdpowiedzUsuń
  7. No nieźle Locia ❤ pisz dalej ��

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ach dziekuje moj tak bardzo tajemniczy anonimie xD

      Usuń
  8. Świetne<3
    zapowiada się naprawdę ciekawie
    Masz fajny styl
    Tylko żeby do głowy niestrzeliło ci coś by zawiesić te opowiadanie bo cię znajde xd
    Pozdro ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahahah
      Bardzo dziekuje <3
      Jak na razie nie mam w planach zawieszac bloga ;DDD
      To bedzie moja motywacja, zebys przypadkiem mnie nie znalazla za niepisanie xD

      Usuń
    2. Jak zawiesi, to my razem chodzimy do szkoły.
      You know, what I mean.
      /Majalissa

      Usuń
  9. Jeju ! Na prawdę bardzo mi się podoba !! Jest suuper ;* Dodasz gdzież gadżet, żebym mogła śledzić twojego bloga ?
    Od dziś na pewno będę tu częściej wpadała ;*
    Czekam na następny rozdział, życzę weny i zapraszam do mnie :D
    http://niebopoco.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  10. Kiedy następny rozdział? Świetnie piszesz. Zapraszam też do siebie: http://dalsza.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  11. Bardzo mi się podoba ♥ jest pokazana świetna przyjaźń. Nic dodać nic ująć ♥ czekam oczywiście na next'a i zapraszam do mnie, liczę na opinie :)

    http://hopeisabitches.blogspot.com/

    Pozdrawiam i weny życzę :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki ❤ Z chęcią zobaczę Twojego bloga ;D

      Usuń